wtorek, 6 sierpnia 2013

Help. Just help.

Musisz mi pomóc, bo za dużo we mnie uczuć. Musisz mi pomóc, bo Samotność przyszła na herbatę. Musisz mi pomóc, bo się gubię, rozpadam, sklejam. Musisz mi pomóc, bo boję się ludzi. Musisz mi pomóc, bo serce mi zamarzło. Musisz mi pomóc, bo życie wypadło mi z dłoni. Słyszysz? Ja krzyczę, że musisz mi pomóc, bo coraz mniej mnie jest. Musisz mi pomóc, bo nie mam już sił. Musisz mi pomóc, bo zostałam zamknięta w szklanej kuli. Musisz mi pomóc, bo się duszę. Kochanie, musisz mi pomóc, bo miłość mnie opuściła i pozostawiła ślad w duszy mojej. Miłości moja, wróć. Nie możesz mnie przyciągnąć na sam brzeg krawędzi i zostawić. Pamiętasz co mówiłaś, miłości moja? Tak ładnie kłamałaś. Tak pięknie obiecywałaś. Mówiłaś, powtarzałaś, deklarowałaś, że my to sprawa jasna, że my to na zawsze. Gdzie jest Twoje zawsze? Czyżby nigdy nie było? Zawsze zwiędło na polanie fałszu, nienawiści i wstydu. Zawsze umarło. Zniknęło. Rozpłynęło się w powietrzu. Miłości moja, ja nadal tutaj stoję. Miłości moja, ja dam Ci wszystko czego zapragniesz. Wróć, bo tylko Ty mnie możesz uratować z mroku mej rozpaczy.

boję się tego, że o mnie zapomnisz,
schowasz do zakurzonego pudełka,
wyrzucisz gdzieś daleko,
zatopisz na dnie swojego umysłu,
spalisz ze swojego serca,
sprzątniesz ze swojej duszy,
ale kochanie,
ja tu jestem,
ja tu czekam,

A tymczasem, idę na herbatę z Samotnością, by porozmawiać o życiu, o Tobie, o sprawach pewniejszych.

1 komentarz:

Statystyka